Sosenek & Luluś

Kiedy byliśmy po Nasze kozy u pewnego hodowcy (Olecko) - dowiedzieliśmy się o pewnym Sosenku-3.5 letnim samcu alpaki Huacaya, który urodził się bez jednej raciczki.

Mnie odrazu zrobiło się ciepło na sercu . Cóż więcej nam było trzeba -ranczo od samego początku skupia się na tych zwierzętach, które są w jakiś sposób ,,inne,, Czasem niepotrzebne lub niechciane. Gdzieś ciągle miałam w głowie tą alpakę, mimo tego, że zdawaliśmy sobie sprawę z ceny, jakie trzeba za te zwierzęta zapłacić.

Któregoś dnia, zadzwoniłam po prostu do właścicielki Sosenka. Okazało się, że on jest na sprzedaż z racji tego, że w miejscu w którym był, pozostać już nie może. I cena jest naprawdę atrakcyjna.

I w taki o to sposób Sosenek, a dla mnie Luluś- trafił któregoś pięknego popołudnia do Naszego rancza po prawie 400 kilometrowej trasie, którą pokonał w naszym aucie wraz z owieczką zakupioną w drodze powrotnej z Suwałk na Kaszuby.

 

 

 

 

 

Sosenek zamieszkał w zagrodzie z naszymi Quessantami 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *